USA już od 75 lat majstrują przy globalnym ociepleniu

Tekst tłumaczenia artykułu opublikowany na blogu: ripsonar.wordpress.com

global warming  

Advertisements

16 uwag do wpisu “USA już od 75 lat majstrują przy globalnym ociepleniu

  1. Z początku nie rozumiałem, dlaczego ten wpis znalazł się na innym blogu, ale w trakcie lektury mnie olśniło. Ten blog ma służyć informowaniu, więc artykuły dezinformujące trzeba dawać gdzieś indziej ;-)

    Lubię to

    • i jak tu się nie uśmiechnąć:)
      Publikacja tego tłumaczenia tam wynikała z moich uzgodnień z właścicielem bloga Ripsonar, a nie z tego, że uważam, że artykuł jest jedną wielką dezinformacją. Moim zdaniem wynika z niego bardzo ważna rzecz: że szaleńcy próbujący w tak dużym stopniu ingerować w życie na naszej planecie są wśród nas od zawsze. Nie sposób wątpić, że i teraz są wśród nas i można zakładać, że jeśli tylko mają dostęp do odpowiednich środków, to próbują realizować swoje – moim zdaniem – chore ambicje. Co do wniosku przedstawionego w artykule, że opublikowane w 1966 przez USA dokumenty/raporty są dowodem na to, że Stany przeszły ze swoimi badaniami do podziemia, to moim zdaniem jest to trochę słaby argument. Co nie oznacza, jeszcze raz napiszę, że cały artykuł jest jedną wielką dezinformacją.
      Co do Pańskiego ostatniego pytania do mnie pod innym artykułem – o chmury wyższego piętra i dokument armii amerykańskiej – odpiszę, na pewno. Choć tak naprawdę ws. chmur wyższego piętra mogę napisać już teraz: nie wiem. A do dokumentu amerykańskiej armii się odniosę.
      Jeszcze Panu dodam jeden element do układanki ws. chemtrails: nikt nie wie, skąd się bierze tak duże stężenie glinu mobilnego w deszczówce w Stanach (u nas w Polsce nie słyszałam, by ktoś to badał i takie dane, o wysokim stężeniu, publikował), a wyznawcy teorii chemtrails zakładają, że może właśnie brać się on ze smug chemicznych rozpylanych przez samoloty (skoro nie ma innego wyjaśnienia). Czy ma Pan swoją hipotezę na ten temat, skąd się ten glin tam bierze?
      Pozdrawiam

      Lubię to

  2. Mnie w tym artykule zniesmaczyło arbitralne założenie, że pod pojęciem ‚modyfikacja pogody’ kryje się jednoznacznie globalne ocieplenie i to pomimo, że żaden z przytoczonych dokumentów nie wspomina o zwiększaniu temperatur. Ale żeby było jasne – pretensje mam do oryginalnych autorów, a nie do tłumaczki ;-)

    Odnośnie związku między smugami i chmurami wysokimi, to mam wrażenie, że nikt nie wie dlaczego smugi kondensacyjne miałyby podlegać innym prawom fizyki niż chmury. Ani zwolennicy teorii chemtrails, ani jej przeciwnicy. Przy czym tym, którzy nie wierzą w opryski jest to bardzo na rękę, bo w gruncie rzeczy obala całą teorię chemtrails, a dla wierzących jest źródłem mocnego dysonansu poznawczego.

    Jeśli chodzi zaś o duże stężenie glinu mobilnego w deszczówce, to przyznam, że pierwszy raz o tym słyszę. Znane mi pomiary pojawiające się w związku z chemtrails podają całościową zawartość glinu nie rozróżniając jego form mobilnych i niemobilnych. Ale może coś przegapiłem.

    Lubię to

    • Chyba w zbyt wielu miejscach z Panem dyskutuję i nie mogę znaleźć wątku.
      Ale, wracając do tematu chemtrails, próbuję się dokształcać w temacie wogóle nauki o atmosferze i stąd odpisuję:
      – po pierwsze: napisał Pan, że sprawdzał chyba na geoengineeringwatch dane odnośnie zawartości glinu w deszczówce i że tam były różne zawartości glinu i małe i duże w zależności od dnia i miejsca pomiaru. myślę, że nie przeczy to teorii chemtrails, ponieważ: nie zawsze latają i pryskają, a poza tym skład mieszanki rozpylanej może być różny. jednakże wystepowanie pików w wodzie deszczowej załóżmy zawartości glinu nad obszarem, gdzie tego glinu powinno być dużo mniej i tak jest niepokojące.
      – po drugie – napiszę do tego meteorologa, który pracował dla amerykańskiej armii jak tylko znajdę jego dane kontaktowe – dam znać – w sprawie pytania, dlaczego i on uważa, że smugi utrzymujące się cały dzień to coś dziwnego skoro chmury mogą (czemu chmury mogą a smugi kondensacyjne nie;))
      – w książce którą czytam (z 1985r. polskiego autora, lubię stare podręczniki a poza tym chciałam mieć wgląd np. w zdjęcia chmur w literaturze przed 2000r.) dziś przeczytałam mniej więcej coś takiego: „nad obszarami pustynnymi zawartość pary wodnej w powietrzu jest tak mała, że nieraz aż trudno ją zmierzyć.” Zgodnie z wykresami NASA trwałość smug kondensacyjnych w powietrzu zwiększa się przy wzroście jego wilgotności – smugi wyszące na niebie godzinami powstają w warunkach wysokiej wilgotności powietrza. Skąd zatem tak często obserwowane zjawisko smug kondensacyjnych wiszących cały dzień np. w Arizonie? Ten film, o którym kiedyś Panu wspominałam (gadające głowy;)) oraz jeszcze jeden film na youtube, w którym mieszkańcy Arizony rozmawiają z przedstawicielem EPA na temat chemtrails potwierdzają wysoką częstotliwość obserwacji tego zjawiska na niebie. Co Pan o tym sądzi? Ps. wiem, że książka jest z 1985, i od tego czasu samolotów lata duuużo więcej, ale nie sądzę, aby to mogło być wytłumaczeniem.
      – i ostatnie. Ma Pan rację – najlepiej by było obserwując -chemtrails nad Polską- zbierać dane pogodowe z wysokości lotu obserwowanego samolotu? Czy zna Pan narzędzie, które by to umożliwiało (np. by z netu dowiedzieć się jaka na danej wysokości była wilgotność powietrza)? Czy w ogóle jest to możliwe by zdobyć takie informacje? Nie jestem pewna, czy ktokolwiek je mierzy…
      Pozdrawiam serdecznie,
      Kasia

      Lubię to

      • Długo mnie nie było, ale w końcu mam trochę czasu i mogę wrócić do naszej dyskusji. Odpowiem pokrótce.

        1. Jeśli jakiś argument nie obala teorii chemtrails, to nie jest to dla mnie problemem. Ważniejsze jest, że żaden z argumentów stawianych przez wierzących w opryski jej nie potwierdza. W tym kontekście wierzący w chemtrails, zamiast czekać aż ktoś ich teorię obali, powinni raczej skupić się na szukaniu jednoznacznych dowodów potwierdzających ich tezy.

        2. Czy meteorolog odpisał?

        3. Podejrzewam, że we fragmencie książki, który Pani zacytowała, chodziło o wilgotność powietrza na wysokości 2 m, czyli o standardowy pomiar. Na większych wysokościach, z dala od gorącej powierzchni, sytuacja może być całkiem inna. A wilgotne powietrze znad oceanu może bez trudu przebyć kilka tysięcy kilometrów.

        4. Oczywiście, że mierzy się parametry atmosfery na różnych wysokościach. Używa się do tego balonów meteorologicznych. Wyniki pomiarów z całego świata można znaleźć chociażby na stronie http://www.weather.uwyo.edu/upperair/sounding.html Są tam też pomiary z trzech polskich stacji. Niestety trzeba mieć na względzie, że pokrycie i częstotliwość obserwacji są niewystarczające, by odpowiedzieć komuś na pytanie „dlaczego wczoraj po południu były u mnie trwałe smugi?”. Tym niemniej, warto się z nimi zapoznać, by mieć ogólne rozeznanie dotyczące warunków w atmosferze na różnych wysokościach.

        Lubię to

  3. Panie Henryku – niech Pan tu zagląda, choćby rzadziej, ale niech Pan zagląda. W wielu dziedzinach ma Pan dużą wiedzę, z której chętnie będę czerpać. Ok, moje odpowiedzi:
    ad. 1 Ma Pan rację. Bardzo trafnie sformułowane. Napiszę tak, ja bardzo bym chciała się mylić i by okazało się, że to Pan ma rację. Co mi mówi jednak, że tak nie jest: wysokie stężenie glinu (nawet nie codzienne, tak jak Pan zauważył) w deszczówce, a nawet w ludzkiej krwi, zbyt często występujące w miejscach, gdzie trudno znaleźć jego źródło oraz mataczenie i unikanie odpowiedzi w tej sprawie przez amerykańskie wojsko i EPA – coś musi śmierdzieć, skoro mataczą. I jeszcze jedno – skoro BBC teraz nas informuje, że 60 lat temu jakiś rejon opryskiwano z samolotów, to dlaczego nie miałoby to się dziać dziś? Patrząc na to, co nasi rządzący wyrabiają i jak nas próbują okłamywać – nie zdziwiłabym się, gdyby i w tej sprawie działali przeciwko ludzkości. Ale ma Pan rację – to tylko poszlaki. W jednym z filmów Dane Winington (z Geoengineering Watch) mówił, że pobranie próbki smugi jest bardzo kosztowne – myślę że nie kłamał. Co do glinu w deszczówce – jest to pierwsze zadanie dla mnie na liście by spróbować dotrzeć do kogoś, kto by mógł zacząć to badać. ale niestety – czas jak zwykle nie jest z gumy.
    ad. 2 Nie odpisał. Dziś spróbuję do niego trafić przez jego firmę.
    ad. 3, 4 Dziękuję za wyjaśnienie:)

    Nad jeszcze jednym się ostatnio zastanawiałam. Pewnie Pan widział, że opublikowałam artykuł, że chemtrails, podobnie jak wulkany, mogą przyczyniać się do powstawania susz. Zanim go zaczełam pisać, to nie wiedziałam nawet, że tegoroczna susza objęła swoim zasięgiem tak duży rejon świata. Zakładając, że Pan ma rację ws. chemtrails (czyli, że nie ma chemtrails), a trwałość smug kondensacyjnych na niebie jest tak duża, bo ruch lotniczy jest tak wzmożony, że dużo wilgoci się w powietrzu znajduję to – gdzie spada ta ogromna ilość wody, którą przez spaliny z samolotów do obiegu? Wszędzie przecież była susza… Może odpowiedź jest prosta – i jeśli Pan ją zna, to będę wdzięczna za udzielenie mi jej.

    Pozdrawiam i jeszcze raz – cieszę się, że jest już Pan spowrotem,

    Kasia

    Lubię to

    • Teorie spiskowe powstają właśnie w oparciu o poszlaki, niedomówienia i manipulacje. Ktoś napisze o zawartości glinu w wodzie (mimo iż glin jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków i występuje niemal wszędzie), ktoś doda, że jakaś agencja zaprzecza rozpylaniu chemii (tak jak sądzone kobiety zaprzeczały byciu czarownicami w średniowiecznych procesach), ktoś inny napisze, że smugi kondensacyjne nie mogą utrzymywać się na niebie (mimo że łatwo sprawdzić, że jednak mogą) i teoria spisku gotowa. Kto chce, niech wierzy. Niektórzy to lubią. I jeszcze znajdą wymówkę, żeby nie zweryfikować prawdziwości teorii poprzez fachowe badania.

      Zasłanianie się wysokimi kosztami fizycznych badań smug jest według mnie zwykłą wymówką. Po to są w sieci serwisy crowdfundingowe, żeby z nich korzystać. A że przebudzonych i wierzących w chemtrails są podobno miliony (i z każdym dniem przybywają nowi), to wydaje mi się, że zebranie potrzebnej kwoty (niech by to było nawet kilkanaście milionów dolarów) nie powinno być bardzo problematyczne. Pomijam już fakt, że wierzący w chemtrails celebryci mogli by opłacić badania wyciągając drobne ze swoich portfeli.

      Czytałem Pani artykuł o suszy, ale właściwie nie wiedziałem co mógłbym tam skomentować. Obojętnie czy byłaby susza, czy powodzie, to winy upatrywała by Pani w chemtrails, łudząc się, że smugi zostawiane przez samoloty działają jak wybuch wulkanu. Nie zwróciła Pani uwagi na główny skutek eksplozji wulkanicznych, jakim jest obniżenie temperatur na Ziemi. Gdyby smugi też tak działały, to nie mielibyśmy kolejnego rekordowo ciepłego roku. A zwiększonych (globalnie) opadów na razie jeszcze nie ma, bo cieplejsza atmosfera może pomieścić więcej pary wodnej. Dobrze to widać w wieloletnich trendach wilgotności powietrza.

      Lubię to

      • Dziękuję za Pańską odpowiedź i za Pańską wiedzę. Mam nadzieję, że na końcu tej drogi okaże się… że to Pan miał rację (choć jeszcze w to nie wierzę). Udało mi się skontaktować z tym meteorologiem, ale niestety coś mi zaczęło „fiksować” w mojej poczcie e-mail i… nie mam już tej korespondencji. Napiszę jeszcze raz.
        Co do zawartości np. glinu w deszczówce – rzeczywiście sprawdziłam w Geoengineering Watch, że samych badań za dużo nie ma. Chciałabym napisać do polskich naukowców, którzy odkryli duże ilości wolnego glinu gdzieś w górach (kiedyś wspominałam o tym Panu), by może zwrócili uwagę na tą deszczówkę i może sprawdzili i: ile tego glinu w niej jest, i – jeśli to jest możliwe – w jakiej postaci (czy w postaci nanocząsteczek), i – ile według nich powinno być. Ale chciałam się podeprzeć jakimiś wynikami, gdzie stwierdzono, że tego glinu jest dużo i ma Pan rację – na pierwszy rzut wcale nie jest tak łatwo do wyników takich analiz dotrzeć. Będę Pana informować na bieżąco, bo dla mnie kwestia chemtrails, także w obliczu tego, co Pan pisze może wydawać się mało prawdopodobna. Jednak zniszczenie jakie ona sieje / może siać – jest ogromne, a więc temat jest wart, by spróbować go zbadać.
        Pozdrawiam i zapraszam tutaj,

        Kasia

        Lubię to

    • Oto odpowiedź:
      The historical definition of „contrail” is hot jet exhaust melting ice crystals that rapidly refreeze, leaving short trails that disappear in seconds. Cirriform clouds (high altitude) that form in a normal weather front are a result of air layers of differing temperature that mix and contain water vapor and dust and other particles that form the clouds. The high-thin cirrus effects last only a short time as the fronts move through and the air is warmer.

      The jet clouds occur with or without frontal movements and are composed of Nano size metallic particles (solid) that because of their small size can stay suspended for long periods of time (hours, days, longer) and may be mixed in slurry with water and piezo-electric crystals produced through the engine exhaust that supply the heat, or with bacteria that warm and change the freezing point. They are therefore not contrails an any historical sense. NASA, which is a corporation that is part of the cover-up, calls them „Persistent Jet Contrails” which is part truth with the term „contrail” a lie. This is typical covert misinformation terminology and the spraying program is a „dark operation.” Also, the huge increase in cirriform clouds over historical presence illustrates a major change from natural conditions.

      We have no test samples of the actual material used to provide definitive proof, so we are inferring the composition by testing the fallout of particles from the air column and presence in air, rain, snow and plants. The metals we are finding in these mediums (aluminum, barium, strontium, and many others) have no historical presence in the air column and are not part of continental air drift of dust, and aluminum is not found in a free state which indicates they are processed formulations. Actually, they have an almost identical composition to coal ash/ fly ash which is the suspected base material for the Jet clouds. We may be able to seriously slow the program by restricting the use of coal for energy production or control of all coal ash disposal and exhaust filters. Other dangerous byproducts include hydrogen fluoride and other gasses which are thousands of times more dangerous to the ozone layer than CO2.
      The real problem, aside from the toxic metals, is that the jet clouds turn into „high-thin cirrus.” It is a weather fact that high-thin cirrus puts a „cap” on the air column, create a greenhouse effect that increases global warming, increase storm intensity (particularly if not associated with a normal front), changes wind and precipitation patterns, and has a negative effect on biological processes. In a normal frontal situation, the effect is short and balanced by changing conditions, but has a serious effect on planetary ecology and nature resources if maintained for longer periods … it has become an almost daily condition and is a dangerous problem.

      The piezo-electric crystal particles are clear and magnify light and cast the spectral patterns in the sky (rainbows), as well as provide lenses for HAARP focus. They are affected by changes in electromagnetic waves where they can absorb electrons and basically cool the air, or discharge electrons and heat the air and change cloud formations. This is the same as the on-off switching mechanism of crystals used in computers. An electromagnetic wave mechanism (HAARP) triggers the crystals one way or the other (changes in amount is a scalar property thus the crystals are scalar particles) and one can thus control the weather.The crystals obtain the extra electrons from the aluminum particles, and if exposed to high UV levels attach to the barium and strontium particles that are absorbed in living tissue and blood, and if copper levels are low in the organism, it replace the copper with the barium and strontium thus making the organism sensitive to the „scalar waves” from HAARP. We are all breathing, eating, and drinking these scalar particles that can make us scalar sensitive … meaning the waves will affect us too.

      Lubię to

      • Mam do Pana jeszcze takie pytanie:
        Chcę napisać do IMGW, trochę ws. chemtrails, ale bardziej z ciekawości chcę im zadać takie pytania:
        1. Czy uwzględniają w swoich prognozach pogody ruch lotniczy?
        2. Jeśli tak, to w jaki sposób?
        3. Na jakiej podstawie oni go uwzględniają? – czy np. wcześniej mają informację nt. lotów danego dnia nad danym obszarem czy na zasadzie, że w danym dniu obserwują wyjątkowo dużą intensywność lotów i na tej podstawie przewidują ich wpływ na pogodę?

        Czy coś by Pan dodał? Wiadomo, że to jest pod kątem chemtrails, ale nie wprost chcę o to ich spytać.

        Pozdrawiam, Kasia

        Lubię to

      • I co Pani myśli o tej odpowiedzi? Jest Pani nią usatysfakcjonowana? Bo ja wręcz przeciwnie, nie spodziewałem się takich bzdur i kłamstw od kogoś, kto podaje się za autorytet w dziedzinie meteorologii. Zwłaszcza pierwszy i trzeci akapit obnażają ignorancję i/lub obłudę autora. Czy muszę tłumaczyć dlaczego? Wydaje mi się, że rozmawialiśmy już na te tematy wystarczająco długo, by wszystko było jasne. Ale w razie czego mogę się rozpisać jeszcze raz.

        Jeśli chodzi o prognozy IMGW, to jestem niemal pewien, że nie biorą pod uwagę ruchu lotniczego.W prognozach pogody liczą się warunki konieczne do wystąpienia chmur, a nie to, czy będą latać samoloty. Może więc Pani zadać pytanie np. o metody określania prawdopodobieństwa wystąpienia chmur piętra wysokiego i ich graficzne zobrazowanie w prognozie. Bo faktem jest, że prognozy kierowane do całkowitych laików (te z obrazkami słoneczka, puchatych chmurek i kropelek deszczu) często nie uwzględniają zachmurzenia spowodowanego cirrusami.

        Lubię to

  4. Napiszę Panu tak: nie mam wystarczającej wiedzy by móc stwierdzyć czy istnienie chmur wysokiego piętra (jeśli dobrze to rozumiem) rzeczywiście normalnie jest krótkotrwałe. Ja po prostu tego nie wiem. Podręcznik, w który się zaopatrzyłam jest z 1984r., a myślę, że aby potwierdzić słowa meteorologa musiałabym poszukać informacji z podręcznika – może z lat 60-tych? To, że skład „chemtrails” nie jest tożsamy z pyłem węglowym – to już omawialiśmy.
    Jako usprawiedliwienie napiszę jeszcze, że wróciłam (po półtorej roku) do pracy, tak więc i czasu i niestety też zapału na zgłębianie tematu chemtrails jest mniej – ale przede wszystkim czasu (bo zapał jest od rana, wieczorem jest już go znaaacznie mniej;)). Nie chcę Pana namawiać, by mi Pan tłumaczył czy to jest prawda (nie wiem, skąd Pan czerpie wiedze meteorologiczną) ale jeśli jednak miałby Pan ochotę – to chętnie przeczytam. Tak jak Panu napisałam ostatnio: jeśli Pan miałby rację w sprawie chemtrails, byłoby super.
    Pozdrawiam
    Kasia

    Lubię to

    • Trzeba jeszcze wspomnieć o przytoczonej przez pana meteorologa „historycznej” definicji smugi kondensacyjnej, która jest nielogiczna nawet na przysłowiowy chłopski rozum. Bo jeśli zamarzające ponownie kryształki lodu zanikają po paru sekundach, to dlaczego nie zanikną jeszcze przed przelotem samolotu i roztopieniem ich? Czy wcześniej mogą się utrzymywać dłużej? W jaki sposób?

      Ale nie chciałbym, żeby odniosła Pani wrażenie, że się wymądrzam, albo że cieszę się Pani brakiem wiedzy. Jest wręcz przeciwnie. Niewiedza to w pewnym sensie naturalny stan wyjściowy dla każdego człowieka. I na tym bazują głosiciele różnych teorii spiskowych, bo wiedzą, że łatwo im będzie wypełnić lukę w czyjejś wiedzy różnymi bredniami, których ten ktoś z braku czasu i tak nie zweryfikuje, tylko przyjmie jako prawdę.

      W każdym razie podoba mi się Pani pomysł, żeby samej sprawdzić informacje o chmurach wysokich starych podręcznikach. Na pewno znajdzie Pani spory wybór w bibliotekach naukowych, antykwariatach albo serwisach aukcyjnych. Można dostać nawet wydania przedwojenne.

      Nie chciałbym się rozpisywać w tłumaczeniu powstawania chmur, po części dlatego, że czasu u mnie też mało, a po części, że nie chcę ryzykować, że weźmie mnie Pani za jakiś autorytet. Autorzy podręczników (nawet tego z 1984) są na pewno większymi znawcami tego tematu niż ja.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s